Casa di Giulietta heart

Werona · Romeo i Julia

Listy do Julii: Najbardziej romantyczna tradycja Werony

Od prawie stulecia listy adresowane po prostu do „Julii, Werona” trafiają do miasta Romea i Julii. Niektóre proszą o radę. Inne wyznają złamane serce. Niektóre przychodzą z drugiego końca świata bez żadnego adresu. A mimo to w Weronie ich nie ignorujemy. Są odpowiadane.

A pink rose resting on a handwritten love letter signed by Romeo to Juliet

Oficjalne informacje Werony: Listy Julii.

Oficjalna organizacja odpowiedzialna
Il Club di Giulietta (Klub Julii)
Adres wejścia do Casa di Giulietta
Piazza Viviani 10, 37121 Werona VR, Włochy
Lokalizacja Grobu Julii
Via Luigi da Porto, 5, 37121 Werona VR, Włochy
Historyczny rok powstania
Lata 30. XX w. (nieformalnie) / Lata 70. XX w. (formalizacja obywatelska)
Szacowana roczna liczba listów
Ponad 50 000 listów przetwarzanych na całym świecie
Oryginalny standardowy format adresu
Giulietta, Werona, Włochy

Dlaczego ludzie piszą listy do Julii?

Od pokoleń odwiedzający i romantycy z całego świata piszą listy adresowane do „Julii, Werona”. Z czasem listy te stały się jedną z najbardziej niezwykłych i trwałych tradycji miłosnych naszego miasta.

Nie było żadnej reklamy, żadnej oficjalnej kampanii, żadnego zaproszenia wyrytego w kamieniu. Listy przychodziły, bo ludzie czuli, że mogą podzielić się z Julią rzeczami, których nie potrafili powiedzieć na głos.

Może wszystko zaczęło się od szeptów wśród podróżników. Może jeden odwiedzający ze złamanym sercem opowiedział drugiemu. Może sama Werona, z balkonami, dziedzińcami, dzwonami kościelnymi i ulicami z jasnego kamienia, wołała do świata: przysyłajcie nam wasze słowa, uczucia, miłość, ból i marzenia.

I tak listy przychodziły. Przychodziły z pobliskiej Francji i Niemiec. Przychodziły z Anglii, Finlandii, Brazylii, Szwecji, Stanów Zjednoczonych, Indii, Chin, Arabii Saudyjskiej i nie tylko. Przychodziły w różnych językach, starannym pismem, desperackim bazgrołem, w kopertach zaadresowanych tylko do Giulietty, Werona.

W innym mieście mogłyby zostać odrzucone jako niedoręczalne. W Weronie ktoś je otworzył.

Kim była pierwsza sekretarka Julii?

Ettore Solimani, weteran I wojny światowej i dozorca miejski pracujący w pobliżu Grobu Julii, był pierwszym „sekretarzem Julii”. Werona nie byłaby Weroną bez niego. Począwszy od lat 30. XX wieku, zaczął czytać i odpowiadać na listy wysyłane do Julii, tworząc tradycję, która później stała się słynna na całym świecie.

Solimani nie był poetą z zawodu. Nie zamierzał stać się częścią legendy. Wykonywał skromną pracę miejską jako opiekun Grobu Julii — nie w dzisiejszej Casa di Giulietta ani na Balkonie Julii, lecz w starszym miejscu związanym z tragiczną bohaterką.

Na początku listy po prostu przychodziły. Piętrzyły się w biurze przy grobie. Niektóre były adresowane do Julii Capulet. Inne do Giulietty, Werona. Niektóre zdawały się nie należeć do żadnego prawdziwego systemu pocztowego — tylko do niewidzialnej geografii tęsknoty.

Solimani je przeczytał. A potem, poruszony tym, co znalazł, zaczął odpowiadać.

Artykuł z 1957 roku opisywał otaczający go świat: listy naiwne, desperackie, czułe, pisane przez młode kobiety proszące Julię o pomoc, przez porzuconych mężczyzn, przez ludzi chcących zostawić „kwiat, modlitwę lub sekret” przy grobie.

Jak zaczęły się listy do Julii?

Pierwsza znana fala listów do Julii zaczęła się w latach 30. XX wieku. W 1937 roku Solimani był już kojarzony z listami napływającymi do Grobu Julii, a jego biuro miejskie stało się nieformalnie znane jako miejsce, gdzie można było przynosić, czytać i odpowiadać na listy miłosne.

Tradycja rozwijała się w ten pięknie włoski sposób: nieoficjalnie, emocjonalnie i dlatego, że ktoś zdecydował, że to, co ludzkie, jest ważniejsze od tego, co biurokratyczne.

Poczta miała wszelkie powody, by odesłać takie listy. Urząd miejski mógł je zignorować. Urzędnik mógł ostemplować je jako nieznane. Zamiast tego Werona zrobiła dla nich miejsce.

Pod koniec lat 70. XX wieku Corriere della Sera wspominał Solimaniego jako człowieka stojącego za frazą „twoja Julia”. Artykuł wyjaśniał, że listy adresowane do Julii nie mogły być naprawdę zwracane jako nieznane, bo Solimani uczynił się ich czytelnikiem, interpretatorem i odpowiadającym. Jego biuro stało się znane, niemal mitycznie, jako „biuro miłości”.

Dlaczego Ettore Solimani odpowiadał na listy?

Ettore Solimani odpowiadał na listy Julii, bo wierzył, że piszący zasługują na to, by być wysłuchani. Nie szukał sławy ani dodatkowego wynagrodzenia. Jego odpowiedzi były aktami dobroci, pisanymi do ludzi, którzy powierzyli Weronie swoje prywatne nadzieje, rozczarowania i niemożliwe miłości.

To, co czyni historię Solimaniego tak wzruszającą, to fakt, że nie była efektywna. Płynęła z serca i pokazywała, że duch Julii żyje w mieszkańcach Werony.

Odpowiadał, bo listy miały wagę. Nie były zwykłą korespondencją fanów do fikcyjnej postaci. Były wyznaniami ludzi, którzy czuli, że Julia — młoda kobieta, która kochała absolutnie, głęboko cierpiała i stała się nieśmiertelna przez tragedię — może ich zrozumieć.

Niektóre listy prosiły o radę. Inne o błogosławieństwo. Inne o odwagę. Jeszcze inne po prostu potrzebowały świadka. Solimani stał się tym świadkiem. Jego darem nie było rozwiązanie każdej historii miłosnej. Było traktowanie każdej z nich jako prawdziwej.

Jak sławny stał się sekretarz Julii?

Ettore Solimani stał się międzynarodowo znany jako sekretarz Julii. Gazety z całych Włoch donosiły, że był honorowany za swoje zasługi, doceniany za granicą i pamiętany w krajach takich jak Anglia, Finlandia, Brazylia, Szwecja i Stany Zjednoczone za swoją wyjątkową rolę w romantycznej legendzie Werony.

W 1956 roku Il Gazzettino informował, że Solimani otrzymał oficjalne państwowe wyróżnienie za długoletnią służbę na rzecz promocji sławy Werony. Artykuł nazywał go „sekretarzem Julii” i opisywał, jak przez wiele lat przyjmował odwiedzających i zajmował się delikatnymi sytuacjami emocjonalnymi przy grobie.

To nie była sława w zwykłym sensie. Solimani nie był aktorem, politykiem ani autorem bestsellerów. Stał się znany, bo stał w miejscu spotkania mitu z prawdziwym życiem.

Ludzie przyjeżdżali do Werony po Szekspirem. Znajdowali Solimaniego. I przez niego Julia zdawała się odpowiadać.

Co się stało po odejściu Solimaniego na emeryturę?

Po przejściu Ettore Solimaniego na emeryturę tradycja odpowiadania na listy Julii była kontynuowana. Wolontariusze, a później zorganizowane zespoły, kontynuowali pracę, czytając listy z całego świata i odpowiadając w imieniu Julii osobom szukającym pocieszenia, rady lub nadziei.

W latach 90. XX wieku tradycja wyrosła w bardziej zorganizowany wysiłek obywatelski. Artykuł New York Timesa z 1993 roku opisywał ewoluujący zespół sekretarek Julii, w tym miejscowych obywateli i zagranicznych studentów z Meksyku, Japonii, Chin i Gruzji, którzy czytali korespondencję bohaterki i podpisywali odpowiedzi jako „Sekretarka Julii”.

W tym samym roku prace przeszły do dedykowanej organizacji wolontariackiej znanej jako Il Club di Giulietta (Klub Julii), kierowanej przez Giulio Tamassia. Tamassia systematycznie mobilizował tłumaczy i wolontariuszy, by radzić sobie z rosnącym napływem listów, dbając o zachowanie historycznego rytuału w nowoczesnych strukturach.

Liczby stały się niezwykłe. Dokumenty donoszą, że tylko w tamtym roku napłynęło około 2 000 listów. Wiele przychodziło spoza Włoch. Większość pisały kobiety. Niewielka liczba była adresowana nawet do Romea, choć nadal odpowiadała Julia. Listy stały się globalne, ale emocja pozostała intymna.

Ludzie piszą do Julii jak do przyjaciółki. Szukają u niej słów pocieszenia.

— Giovanna Tamassia (People Weekly, 2001)

Jakie listy otrzymuje Julia?

Julia otrzymuje listy o złamanym sercu, odległości, zakazanej miłości, sprzeciwie rodziny, samotności, małżeństwie, zdradzie i nadziei. Piszący często proszą o radę, ale wielu po prostu chce opowiedzieć swoją historię komuś, kto się z nich nie będzie śmiał.

Jedna osoba pyta, czy czekać. Inna pyta, jak zapomnieć. Jeszcze inna zastanawia się, czy miłość może przekraczać kraje, religie, oczekiwania rodziny czy mury więzień. Niektóre listy są dramatyczne. Niektóre są nieśmiałe. Niektóre są niemal dziecięce. Inne są na tyle mądre, by wiedzieć, że może nie ma odpowiedzi.

Ale Werona i tak odpowiada.

W artykule New York Timesa z 1993 roku jedna z sekretarek zauważyła, że różne kraje zdają się pisać z różnymi tonami emocjonalnymi: listy z Niemiec i Turcji były często poważne i refleksyjne; listy latynoamerykańskie były bardzo namiętne; podczas gdy listy z niektórych innych regionów były zabawne, pełne niemożliwych marzeń i energicznych zaproszeń. Werona przyjmuje cały świat, ale zawsze jedno serce na raz.

Dlaczego Werona jest związana z listami do Julii?

Werona jest związana z listami do Julii, bo miasto zachowało fizyczne miejsca powiązane z legendą Romea i Julii: Dom Julii, Balkon Julii i Grób Julii. Miejsca te dały odwiedzającym konkretne przestrzenie, w których mogli zostawiać emocje zainspirowane historią Szekspira.

Casa di Giulietta daje romansowi balkon. Grób Julii daje mu miejsce żałoby. Listy dają mu głos. A między tymi miejscami, przez wiele dziesięcioleci, Werona stworzyła coś rzadkiego: rytuał romantyzmu i czułości. Casa di Giulietta warta jest odwiedzenia już tylko z tego powodu, bo Werona otula cię tymi uczuciami, odpowiada na twoje emocje i ciche przemyślenia.

Czy odwiedzający mogą nadal podążać śladami Julii w Weronie?

Odwiedzający mogą prześledzić historyczną „Drogę Julii” przez wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO centrum historyczne Werony. Ten spacer pozwala podróżnym przejść między dwoma odrębnymi rozdziałami literackiej legendy:

Scena — Casa di Giulietta

Dostępna przez Piazza Viviani 10, ta lokalizacja prowadzi wprost do słynnego czternastowiecznego dziedzińca ze słynnym gotyckim balkonem, legendarnym brązowym posągiem i uczęszczanymi ścianami, gdzie podróżni zostawiają swoje notatki.

Trasa przejścia

Z Piazza Viviani trasa biegnie na południe przez 1,2 kilometra, prowadząc pieszych przez rozległą Piazza Bra wzdłuż zachowanych historycznych murów rzymskich.

Sanktuarium — Grób Julii

Ukryty w krużganku San Francesco al Corso przy Via Luigi da Porto, 5, ten cel wyznacza miejsce, gdzie tradycja korespondencyjna oficjalnie się zaczęła. Jest to znacznie spokojniejsze, głęboko refleksyjne środowisko, gdzie dziś klub czyta, selekcjonuje i odpowiada na listy.

Prześledzenie tej 15-minutowej trasy zamienia Weronę z prostego punktu turystycznego w fizyczną podróż przez narracyjny łuk tragedii — od wibrującej energii młodzieńczego zalecania się po spokojne życie pozagrobowe legendy.

Dziedzictwo sekretarek Julii

Listy do Julii to nie tylko tradycja turystyczna. To dowód na to, że ludzie nadal szukają czułości na świecie i że nasza Werona zdecydowała się odpowiadać. Dziś otrzymujemy ponad 50 000 listów rocznie.

Łatwo byłoby, gdyby pierwsze listy zniknęły. Łatwo byłoby, gdyby urzędnik miejski powiedział: „To nie jest moja praca”. Łatwo byłoby, gdyby miasto traktowało je jako ciekawostkę, a potem jako zawracanie głowy.

Zamiast tego Ettore Solimani je otworzył. Przeczytał. Odpowiedział. Giulio Tamassia i współczesny Klub Julii je zorganizowali. Wolontariusze Julii zajmują się nimi do dziś.

I dzięki temu Julia nie pozostała tylko postacią z tragedii. W Weronie stała się czymś łagodniejszym i bardziej niezwykłym: słuchaczką.

Od prawie stulecia ludzie piszą do Julii, bo miłość może sprawić, że każdy czuje się daleko od domu. Odpowiedź Werony zawsze była prosta: Pisz mimo wszystko. Julia słucha.

Zanim wyruszysz do Casa di Giulietta, napisz list do Julii z adresem zwrotnym, a otrzymasz odpowiedź.

Odwiedź Balkon Julii

Zarezerwuj wejście do Casa di Giulietta online — bilety nie są dostępne przy wejściu.

Kup Bilety →

Bilety

Bilet Pełny (Widok na Balkon)

€19 dorosły · Dziecko <5 lat (Bezpłatnie) free

Dorosły €19
0
Dziecko <5 lat (Bezpłatnie)
0

Bilet na Dziedziniec

€12 dorosły · Dziecko <5 lat (Bezpłatnie) free

Dorosły €12
0
Dziecko <5 lat (Bezpłatnie)
0
Listy do Julii w Weronie: Romantyczna historia sekretarek Julii